
W dniu 12 maja 2014 r. uczniowie kl. IV szkoły podstawowej po raz kolejny wzięli udział w akcji związanej z realizacją programu "Ożywić pola". Tym razem udali się do miejscowości Rzy, gdzie na poletku łowieckim, pod czujnym okiem myśliwego pana Stanisława Lasockiego, sadzili bulwy rośliny o nazwie topinambur. Uczniom pomagali rodzice - p. Monika Jakubiak, p. Aneta Konieczek, p. Hubert Roman i p. Mariusz Zdunek, wychowawca - p. Beata Palewska oraz koordynatorzy programu w Zespole Szkół - p. Ewa First i p. Marcin Świtalski.
Przed rozpoczęciem sadzenia bulw uczniowie dowiedzieli się, jaką funkcję pełnią poletka łowieckie i dlaczego są chętnie obsadzane topinamburem. Usłyszeli m.in., że jest on zwany również słonecznikiem bulwiastym, pochodzi z Ameryki i jest rośliną jadalną, pastewną i ozdobną. Dorastający do 2 m wysokości gatunek rośliny, jest ceniony ze względu na dużą produkcję zielonej biomasy i jadalne bulwy. Uprawia się go bez trudu, ponieważ ma małe wymagania glebowe i jest niezwykle odporny na niskie temperatury. Myśliwi sadzą topinambur na poletkach łowieckich z przeznaczeniem na karmę dla zwierzyny. Tworzące się pod ziemią bulwy, stanowią wspaniałą karmę dla dzików, zwierzyny płowej, zajęcy, żubrów, kuropatw i bażantów. Części nadziemne rośliny są natomiast zgryzana przez zwierzynę płową i zające przez cały okres wegetacji. Czasem myśliwi robią też z nich liściarki.
Po porcji teorii przyszedł czas na działania, które uwiecznione zostały na zdjęciach. We wrześniu uczniowie udadzą się na poletko, aby zobaczyć efekty swojej pracy, natomiast późną jesienią z bulw z pewnością skorzystają dziki, które bez opamiętania buchtują w ziemi w poszukiwaniu swojego przysmaku.
Po zakończeniu sadzenia topinamburu, uczniowie wraz z opiekunami udali się do Szkółki Leśnej Kuchary. Korzystając z uprzejmości leśniczego pana Dariusza Świercza, mogli zwiedzić Izbę Leśną, obejrzeć wystawę budek lęgowych, zapoznać się z gatunkami roślin rosnących na poszczególnych kontynentach oraz wysłuchać opowieści o mieszkańcach lasu.
Spotkanie zakończyło się pieczeniem kiełbasek na ognisku, chwilą zabawy oraz obowiązkowym, ale przyjemnym wpisem do księgi pamiątkowej.

